Kinder

24.04.2011

According to a very interesting, recent research volunteering is one of the things making people happier. For more about what makes us happy check out this link ”Scientifically Proven Ways to Be Happier” .

The kinder, where we have been working with Ania Jr., was founded by Amalia and Charlie Kirkhum for the poor kids of Honduras http://www.honduraschildren.com/

There are about 25 children between 3-5 attending it. The local teacher, Rosa, runs the acitvities with the help of volunteers, like ourselves, coming to El Porvenir, from around the world.

A typical day starts at 7:30 am by gathering kids by volunteers from their houses and walking them to the kinder. Breakfast is served at around 10:00. Amalia brings a big bag of corn flakes and milk; sometimes bananas and eggs. The kids love it. After breakfast they all brush their teeth. Teaching them daily dental hygiene is very important here. The classes end at noon.

Despite age differences all kids follow the same curriculum. They learn the alphabet, numbers, seasons, and some general knowledge. They also have art, sports and love singing and dancing. Fridays are more about fun activities than learning. Just like when our kids went to a kinder in Wroclaw some time ago. One of the striking differences between the Polish and Honduran kinder is the amount of toys or lack thereof in Honduras. The local kids thus get more creative and make their own toys out of leaves, coconut, stones, sticks etc.

In our work we help Rosa in preparing the daily materials, food portioning and helping the kids during classes. Everyday we bring new set of props for new activities such as play dough sculpting, origami, sticking art, collage.

Kinder video

Alphabet

Ania Jr, the volunteer

Date Kinder

Kinder song

Rosa, the head teacher, though not licensed, is a great professional. She welcomed our support. Unfortunately soon before Easter she quit. It is sad that despite her great talent she is no longer involved in the kinder. With 50% unemployment the chances for her to find a new job are slim. The level of poverty in Honduras is appaling. Close to 70% of people live below minimum level of existance, which in Honduras is pretty low to begin with.

One of the shocking views we will carry in our memories with little Ania was two boys eating a roasted iguana for breakfast at the kinder!

The day we started our volunteering there were three other volunteers. There were about 4 kids for each of us. This is quite a luxury. It felt there were too many of us and too little to do. In the third week a group of 13 people came from the US. During that week it got really crowded at the kinder. I took the opportunity to have a week off and focus on the homeschooling with our kids.

In Central America there are many needs. I definitely encourage you to come here spontaneously as a volunteer, rather than go through agencies collecting money. Before coming here make sure you have decent accommodation and do not prepay for it in anyway. In El Porvenir there is also a public kinder where an outside help would be more than welcome.

Just like the welcome, the goodbyes were very moving. The kids came several times to hug us goodbye and thank us. They are amazing. I hope they will have a chance to live a better future.

IMG_3424

Opublikowano Edukacja domowa (homeschooling), English, Honduras | Otagowano | Dodaj komentarz

Kinder

24.04.2011

To, co daje nam szczęście to między innymi praca charytatywna na rzecz innych. Są jeszcze inne rzeczy. Polecam artykuł ”Scientifically Proven Ways to Be Happier” .

Przedszkole, w którym pracowałyśmy razem z małą Anią zostało założone przez Amalię i Charliego Kirkhum z myślą o dzieciach z ubogich rodzin. http://www.honduraschildren.com/

Obecnie uczy się w nim jedna grupa licząca około 25 osób w wieku 3 – 5 lat. W przedszkolu pracuje jeden nauczyciel oraz dodatkowo pomagają mu wolontariusze przyjeżdżający do El Porvenir z całego świata.

Dzień w przedszkolu zaczyna się około godziny 7.30 od zbierania dzieci przez wolontariuszy z domów, gdzie rodzice z różnych powodów nie są w stanie sami ich przyprowadzić. Około godziny 10.00 dzieci mają śniadanie. Każdego dnia Amalia przywozi dla nich dużą paczkę płatków kukurydzianych i chłodne mleko. Czasami są banany i jajka. Dzieci to uwielbiają. Po śniadaniu wszystkie czyszczą zęby. Nauka higieny jest tutaj niezwykle ważna. Gołym okiem widać, że jest to duży problem. Zajęcia kończą się około godziny 12.00.

Pomimo różnic wiekowych wszystkie dzieci uczą się razem. Poznają litery i liczby. Uczą się kolorów, pór roku, wiedzy o świecie. Mają różne zajęcia artystyczne i ruchowe. Dużo śpiewają i uwielbiają tańczyć. Piątki w przedszkolu są bardziej nastawione na zabawę i gry niż na pracę edukacyjną. To zupełnie jak kiedyś w przedszkolu Ani i Wojtusia we Wrocławiu. Może z taką różnicą, że tam półki uginają się od zabawek, a tutaj praktycznie ich nie ma. Dzieci są za to bardzo kreatywne i potrafią same tworzyć zabawki z liści, owoców palmy, kamyków, patyków etc.

Nasza praca polega na pomaganiu nauczycielowi w przygotowaniu materiałów, rozdzieleniu i podaniu śniadania, pomocy dzieciom w trakcie zajęć.

Każdego dnia przynosiłam dla dzieci jakieś zajęcia. Robiliśmy robaczki z plasteliny, żabki i statki z orgiami, wyklejanki, wycinanki, kolaż i inne.

Kinder video

Alfabet

Aniusia wolontariuszka

Data Kinder

Oto jest dzień

 

Rosa, obecna nauczycielka, urzekła mnie swoją otwartością i profesjonalizmem. Razem z dziećmi cieszyła się na moje propozycje. Niestety Rosa już tam nie pracuje. Smutne jest to, że pomimo swojego talentu ma niewielkie szanse na znalezienie innej pracy, praktycznie żadne. Bezrobocie w El Porvenir sięga około 50%. Jeszcze gorzej wyglądają statystyki dotyczące biedy. Blisko 70% ludzi w Hondurasie żyje poniżej progu ubóstwa, który jest tu i tak bardzo niski. To, co zapamiętamy z Anią na zawsze to obrazek dwóch chłopców jedzących na śniadanie ugotowane iguany (jaszczurki)!

W dniu, kiedy zaczęłyśmy z Anią pracę towarzyszyły nam trzy inne wolontariuszki. W sumie jak łatwo policzyć na czworo dzieci przypadał 1 opiekun. To dość luksusowa sytuacja. Od początku miałam wrażenie, że jest nas po prostu za dużo. W trzecim tygodniu przyjechała 13 osobowa grupa z USA, a wtedy w przedszkolu było naprawdę ciasno. W tym czasie zrobiłam sobie tydzień wolnego i mogłam bardziej skupić się na „szkole” z dziećmi.

W Ameryce Środkowej jest niezwykle dużo potrzeb. Zdecydowanie zachęcam do szukania miejsc niezorganizowanych, gdzie nie trzeba nic płacić i można znaleźć to, czego się szuka. Decydując się na kilka tygodni pracy tutaj warto zadbać o swój komfort. Kiedy „z góry” opłaci się swój pobyt (nocleg i wpisowe), a coś nie zagra, jest się niewolnikiem z własnego wyboru. W miasteczku znajduje się również przedszkole państwowe, w którym jedna pani radzi sobie z całą grupą dzieci i każda dodatkowa pomoc byłaby mile widziana. 100$ zostałoby w kieszeni, a satysfakcja myślę byłaby większa.

Tak jak powitanie, tak też pożegnanie z dziećmi było mocno wzruszające. Dzieci podchodziły czasami kilka razy żeby się przytulić i w ten sposób podziękować. Są naprawdę niezwykłe. Trzeba mieć nadzieję, że będą miały szanse na lepszą przyszłość.

IMG_3424

Opublikowano Edukacja domowa (homeschooling), Honduras, Polish | Otagowano | 1 komentarz

Back to school

24.04.2011

One of our sabbatical desires is dedicating around one month of our journey to the volunteering. Since the needs in Central America are endless, we had quite a choice. Taking our passions and the local needs into consideration we decided to support local education by working at an English school (Wojtek Sr and Jr) and at a kinder (Ania Sr and Jr).

Unfortunately many volunteering organizations operating in Latin America want to make a good buck while mediating between the willing and the needy. Many a time they demand lots of money from volunteers so that they can come in their free time, paying for everything themselves just to help others!! From our observations very little, if any money, reaches those in need. To all those interested in doing volunteer work in Latin America we recommend just to come here without going through any administration process. You will find plenty of opportunities to help.

Back to our volunteering this time I will focus on the English programme, where we work together with Wojtus. Ania will create a separate post about the kinder.

The English school in El Porvenir was founded exactly a year ago by Anne Fowler with great help of Iris Zulema Carranza. Anne comes from Canada and for almost 20 years now has been helping selflessly the people of Honduras in many different ways. She is an amazing woman, full of positive energy, bold and open to other people. After many years of professional career as a nurse, American Airlines flight attendant and subsequently owner of a successful HR business Anne decided to retire and keep herself busy helping people in Central America (first Guatemala and then Honduras). Each year she spends around 6 months in Honduras and 6 months back home in Canada. It is not hard to guess when Anne is not in CanadaUśmiech. Among myriad of initiatives started and continued by Anne there is an eye and dental care program for the kids and the poor, healthy living education, bee bag program (those hand-made bags are so unique). The Porvenir English Program (PEP) is the Anne’s youngest baby. To learn more about Anne and her programs you can visit http://anne.honduranhope.net/

The classes at the English school take place every day. There are 6 groups of kids (3 in the morning and 3 in the afternoon) plus additional classes in smaller groups, so-called tutoring. Obviously the classes are free and are open to all kids. They are run by some volunteers as well as a licensed EFL teacher, Iris.

With huge support of Wojtus Jr. we run two morning classes ourselves and have an extra class of tutoring afterwards.

Wyświetl albumWyświetl albumWyświetl albumWyświetl albumWyświetl albumWyświetl albumWyświetl albumWyświetl albumWyświetl albumWyświetl albumWyświetl albumWyświetl albumWyświetl albumWyświetl album 

The teaching conditions are quite good. The school has its own building and all the necessary teaching tools. Having its own building is quite important. Previously, the classes took place in the building of the local public school. Since the teachers’ strikes are quite common here, every time the school was on strike the building was closed for other activities as well. Speaking about the teachers’ strikes, for the 5 weeks we have been working in El Porvenir, there have been no classes at all due to another teachers’ strike! It is so unfortunate for this second poorest country in the western hemisphere (after Haiti). During each school year the kids miss a lot of weeks,  sometimes months of school. If you add to it a very short, average period of education for each kid of only 6, the implications for the economic development are clear.

We try to make our classes stimulating. The local kids are very similar in their temper to the Polish children. Since the school is open for all, the differences in learning pace can be quite big. Some kids can barely write or read, forcing us to be more flexible.

Here is a few short videos of our classes and their effects.

Wojtus English Lesson

Wojtek English Lesson

Pets, pets, pets …

I’m a Gummy bear

head, shoulders, knees …

Hello Poland

This work brings us a lot of satifaction. Wojtus Jr, hearing a lot of Spanish after about a month started communicating himself in a very simple way in that language. Amazing! He had never had any exposure to that language. Since our both kids are fluent in all Spanish numbers they sometimes help their mother with the shopping. Win-win all around.

Opublikowano English, Honduras | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Powrót do szkoły

24.04.2011

Jednym z naszych pragnień sabbaticalowych jest poświęcenie około miesiąca czasu w naszej podróży na pracę na rzecz innych. Ponieważ potrzeby w rozmaitych dziedzinach życia są ogromne w Ameryce Środkowej, było w czym wybierać. Biorąc pod uwagę nasze pasje i miejscowe potrzeby postawiliśmy na edukację, a konkretnie na pracę w szkole angielskiego (Wojtek duży i mały) oraz w przedszkolu (Ania duża i mała).

Niestety wiele spośród organizacji prowadzących działalność charytatywną w Ameryce Łacińskiej chce przy tym zarobić. Żądają od wolontariuszy czasem sporo pieniędzy tylko za to, żeby mogli oni przyjechać w swoim wolnym czasie i za własne pieniądze aby pomagać innym!! Niewielka część z tych pieniędzy, jeśli w ogóle cokolwiek, dociera do najbardziej potrzebujących. Wszystkim tym, którzy mieliby ochotę poświęcić część swojego czasu na wolontariat w Ameryce Łacińskiej polecamy, aby po prostu tu przyjechali bez żadnego pośrednictwa ww. osób. Okazji na pomoc znajdziecie bez liku wszędzie.

Wracając do naszego wolontariatu skupię się tym razem na szkole angielskiego, w której pracujemy z Wojtusiem. Ania w osobnym wpisie napisze o przedszkolu.

Szkoła angielskiego w El Porvenir została założona dokładnie rok temu przez Anne Fowler przy wydatnej pomocy lokalnych osób  na czele z Iris Zulema Carranza. Anne pochodzi z Kanady i od prawie 20 lat niesie bezinteresowną pomoc dla Hondurasu w różnych dziedzinach. Anne to niesamowita kobieta pełna pozytywnej energii, odważna i otwarta na ludzi. Po wielu latach kariery zawodowej w Kanadzie najpierw jako pielęgniarka, stewardessa American Airlines a potem przez wiele lat właścicielka firmy HR postanowiła przejść na emeryturę i mniej więcej połowę każdego roku spędzać w Ameryce Środkowej (Gwatemala a potem Honduras) organizując rozmaitą pomoc. Wśród licznych programów prowadzonych przez Anne takich jak bezpłatne program opieki okulistycznej i dentystycznej dla najbiedniejszych oraz dla dzieci, program edukacji dotyczący zdrowego stylu życia itd,  jest też szkoła angielskiego.

Zajęcia w szkole odbywają się codziennie. Jest 6 grup dzieci (3 godziny rano i 3 godziny popołudniu) plus zajęcia dodatkowe w mniejszej grupie, tzw. tutoring. Oczywiście lekcje są dla dzieci za darmo. Zajęcia są prowadzone przez wolontariuszy z różnych krajów oraz przez miejscowego, licencjonowanego nauczyciela angielskiego, tj. ww. Iris.

Przy dużej pomocy Wojtusia prowadzimy sami dwie godziny zajęć przedpołudniowych i potem jeszcze godzinę tutoringu.

Warunki do nauki są dość dobre. Szkoła dysponuje własnym pomieszczeniem, podstawowymi pomocami szkolnymi. Własne pomieszczenie jest bardzo istotne. Wcześniej lekcje odbywały się gościnnie w miejscowej szkole w El Porvenir. Ponieważ jednak strajki nauczycieli są tu nagminne, przez to również nie mogły odbywać się lekcje angielskiego. A propos strajków, w czasie ostatnich 5 tygodni naszego pobytu w El Porvenir przez cały czas w całym Hondurasie trwał strajk nauczycieli!!! Jest to niestety jedno z wielkich nieszczęść dla tego drugiego najbardziej biednego kraju na półkuli zachodniej (zaraz po Haiti). W trakcie roku szkolnego dzieci tracą często wiele miesięcy nauki. To zjawisko plus bardzo krótki średni okres edukacji w Hondurasie (około 6 lat) uniemożliwia szybszy rozwój ekonomiczny kraju.

Jeśli chodzi o nasze zajęcia staramy się je urozmaicać rozmaitymi zabawami. Dzieci tutejsze są bardzo podobne jeśli chodzi o temperament do tych w Polsce. Ponieważ szkoła jest otwarta dla wszystkich, spore tez są różnice w tempie nauki pomiędzy dziećmi. Niektóre z nich mają problemy z pisaniem i czytaniem, więc metody pracy musza być elastyczne.

Oto kilka filmików z naszej pracy w szkole i jej efektów.

Wojtus English Lesson

Wojtek English Lesson

Pets, pets, pets …

I’m a Gummy bear

head, shoulders, knees …

Hello Poland

Praca w szkole przynosi nam wiele satysfakcji. Wojtuś osłuchując się sporo z hiszpańskim w szkole po około miesiącu zaczął się w prosty sposób porozumiewać w tym języku. Niesamowite! Nigdy wcześniej nie miał kontaktu z tym językiem. Nasze dzieci są też biegłe w liczebnikach hiszpańskich i czasem pomagają mamie w czasie zakupów.  Jednym słowem win-win.

Opublikowano Honduras, Polish | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Semana Santa–Wielki Tydzień–Holy Week

25.4.2011

 

 

Video

Ostatnia wieczerza 1 – La ultima cena 1

Ostatnia wieczerza 2 – La ultima cena 2

Pojmanie Jezusa – Jesus es entregado

Piłat – Pilato

Barabasz-Barabas

Jezus skazany – Jesus condenado

Pierwszy upadek – Jesus cae por primera vez

Szymon-Cirineo

Wojtek Stacja 10 – Wojtek Estacion 10

Ukrzyżywanie cz 1 – crucificion 1

Ukrzyżowanie cz 2 – Crucificion 2

Ukrzyżowanie cz 3 – Crucificion 3

Ukrzyżowanie cz 4 – Crucificion 4

Jezus złożony do grobu – Jesus esta en sepulcro

Poświęcenie ognia – Fuego santo

Zmartwychwstał – Jesus ha resusitatdo

Opublikowano English, Honduras, Polish | Otagowano , | Dodaj komentarz

Wesołych Świąt–Happy Easter-Feliz Pasqua!

24.04.2004

 

IMG_1993

 

Niespodzianka – Surprise – Sorpresa

plus

Życzenia wielkanocne od niektórych z naszych znajomych  z Hondurasu i nie tylko …

Easter wishes from some  of our Honduran friends and from other places …

 

Dzieci (children)

Happy Easter_Anne Fowler

Melvin with Family

Oscar Funez

Maria i Jorge

Iris i Avi

 

plus bonus

Panis Angelicus_Wojtek&Wojtus

Opublikowano English, Honduras, Polish | 3 Komentarze

Joyful Sunday

18.04.2011

 

W have already captured a few times our spiritual adventures during our sabbatical . Though there is one God, as our experience shows, there are many ways of worshipping Him. Well, we like very much the Central American way, even in our poor church of El Porvenir.

Last Sunday we went with a group of local parishioneers for Palm Sunday procession to La Ceiba (the third largest city of Honduras, 20 km east of where we are). Unlike in Poland, where there is a rich tradition of making special palms for the occasion, here palms grow just everywhere. There is no need to make anything, just cut a few branches and take them with you to a procession.

BTW, the record palm made in Poland this year was 36 m and 4 cm long and was prepared by Zbigniew Urbanski in a town of Lipnica Murowana, known for Palm Sunday processions!!

 

Back to the local celebrations, it is hard to describe them in words. That is why  there are quite a video links we made attached to this post for those  interested.

If I were to express our impressions in words though, the key word for me me would be exstatic joy, joy and joy! After all it is in accordance with the atmosphere of the day some 2000 years ago when Jesus was entering Jerusalem greeted by the multitudes waving palms. Though the whole celebration took 3,5 hours, which is also characteristic of Central America as well, we did not feel bored at all.

A few moments from this celebration will stay for long in our memories. One of those was the eucharistic procession by Garifunas, i.e. a representation of local, Black Caribe minority of Honduras, cultivating their unique traditions. During that procession Garifuna women were dancing with the gifts they were bringing involing the receiving priest in the dance as well.

Garifuna eucharistic procession – video

Dancing with the priest -Video

An equally moving moment were the chants and songs sung in Latin rythyms, full of joy, and accompanied by palm waving. What  an incredible sight!!

Reine Jesus por Sempre – video

Mi pecado es perdonado – video

Hosanna – video

La Paz – video

 

After seeing things like these we often wish, our religious celebrations were also as joyful and not often depressing like the sound of an old tractor engine.

Enjoy!

For better view of the photo slide show go to the Polish version of this post.

Opublikowano English, Honduras | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Radosna niedziela

18.04.2011

 

Pisaliśmy już nie raz o naszych przeżyciach duchowych. Mimo, że Bóg jest jeden, jak pokazuje nasze doświadczenie, można Go wielbić na wiele sposobów. Nam bardzo podoba się jak to się robi w Ameryce Centralnej, nawet w naszym niezwykle biednym kościele w El Porvenir.

W ostatnią niedzielę wybraliśmy się wraz z liczna grupą parafian na procesję Niedzieli Palmowej do miasta La Ceiba (20 km na wschód). W przeciwieństwie do Polski, gdzie jest niezwykła tradycja robienia specjalnych palm na tę okazję, tutaj palmy rosną wszędzie, więc nie trzeba nic robić tylko sobie uciąć kilka gałązek.

Na marginesie rekordowa palma w Polsce miała w tym roku 36 m i 4 cm i została zrobiona w Lipnicy Murowanej przez Zbigniewa Urbańskiego.

 

Wracając do tutejszych obchodów Niedzieli Palmowej, trudno to opisać słowami, więc do tego wpisu dołączymy więcej filmów niż zwykle dla chętnych.

Gdybym miał to jednak wyrazić słowami to króluje tu radość, radość i jeszcze raz radość. Jest to zresztą zgodne z tym jak to było naprawdę gdy Jezus wracał do Jerozolimy i witały go wiwatujące tłumy z palmami. Do tego dochodzi wysoka temperatura i prażące słońce. Generalnie czuje się atmosferę sprzed 2000 lat. Mimo, że całe uroczystości łącznie z Mszą trwały 3,5 godziny, co jest również charakterystyczne dla tutejszych obrzędów, nie czułem specjalnie dłużyzny.

Kilka momentów z tych uroczystości pozostanie mi na długo w pamięci. Jednym z nich był pochód ofiarny Garifuna, czyli miejscowej czarnoskórej ludności pochodzenia Karaibskiego, stanowiącej nieliczną acz widoczną część społeczeństwa Hondurasu. W trakcie wręczania darów ofiarnych kobiety Garifuna wykonywały swego rodzaju taniec wraz z księdzem przyjmującym dary.

Pochód ofiarny Garifuna – video

Taniec z księdzem -Video

Równie emocjonującymi momentami były śpiewy wykonywanie w rytmie tańców latynoskich, pełne radości, którym towarzyszyło falowanie i machanie palmami. Widok i uczucie niesamowite!

Reine Jesus por Sempre – video

Mi pecado es perdonado – video

Hosanna – video

La Paz – video

 

Często wzdychamy, jaka szkoda, że u nas celebruje się wszystko w taki nie celebrujący sposób a śpiewy przypominają bardziej zawodzenie starego silnika od traktora niż uwielbienie i radość.

Miłego odbioru!

 

Opublikowano Honduras, Polish | Otagowano , , | 2 Komentarze

Close encounters with Nature

14.04.2011

 

Today I will share a couple of stories on our numerous encounters with local nature.

 

Our first earthquake

It happened around 10 days ago. Around 2 pm there were two, brief earthquakes (5,8 and 5,0) with the epicenter some 170 km north of us in the Carribean Sea. Eearthquakes are quite common in Central America. Luckily, most of the tremors are not dangerous. We learned about the quake we “experienced” from the internet. You could not basically feel it. The last major earthquake in Honduras happened in May, 2009 (7,1).

Honduras Earthquake

Singing Lolita

During our choir/singing classes with Wojtus we would often hear a beautiful, opera voice coming from behind a big wall seperating the place where we are living from our neighbors. We were wondering, which of their numerous children had such a wonderful voice. It seemed like a singing competition, which of the two, Wojtus or the mysterious singer behind the wall would sing a given melody better. Being very curious one day we asked our neighbors about the voice. The answer was very surprising and unbelievable for us … it was a parrot, named Lolita.

Nonsinging lolita – video

 

IMG_3346_thumb1

 

Killer bees attack

Two days ago walking to the beach with the rest of the family I was attacked by very aggressive bees. After leaving our place, after about 100 m I suddenly felt ferocious attempts from all sides to sting me. In self defence I started fleeing the scene while taking off my shirt. I thought that perhaps the yellow color of my shirt must have attracted some insects. The laborers  working in the neighborhood, who had fun watching the poor people being being attacked, told me these were african bees, aka killer bees.

I also learned from them I was not the only victim of those bess, which extremely aggressively protect their territory. We were very lucky. I was stung twice and the rest of the family was left alone. What is interesting is that the bees followed me for about 300 m to while I was zig-zagging to the beach. Once on the beach I still found some bees in my folded t-shirt. Others were less fortunate. One of the other volunteers walking the same street to the beach was stung 15 times!!! The bees also attacked a herd of horses walking our street and caused them rushing headlong, creating yet another danger.

The story of killer bees is quite intriguing. Back in 50s there were attempts to create in a laboratory a new species of bees better suited and efficient in a tropical climate. To this end, European bees were crossed with their African counterparts (from South Africa and Tanzania). During tests a few queens escaped the labs in Brazil. In this way the killer bees started spreading in South America then Central America and now even in North America.

Thanks to the help of local firefighters, the bees nest was soon liquidated.

Long live the Fire Brigade! (Like my dad, I am a volunteer firefighter as well)

 

La población estuvo atenta a los movimientos de cada uno de los bomberos.

 

PS. When I swim countless kilometers in the Carribean Sea I try to switch off all senses not to think what surrounds me. Sometimes it is impossible, especially when I get bitten or burned by some marine creature. Here is a quick video on the kids encounter with a calamari (squid). I sometimes wonder why I am one of the few people swimming in the sea …

 

 

20648714946E1A7B7E
Bliskie spotkania z naturą
846789229294E574A 177389551337209D45 -121710986844F2E340 -131786641748FD3112 -214015292028E22455
-9301973466FCB4752 206080803564A1BD08 -141611075416995D93 -13289671245D828090 -13484317540F7A211B
-650096189045096D1 20585841907D315A58 -6481956162F28FAE3 -195215753123FF7099 -184465077455F71123
-6436080961CE03421 -184681346263C9571E -84580182015C0F7A9 -92186986623933DA4 -1954058054558ADE2E

for better view of the above pictures go to the Polish version of this post

Opublikowano English, Honduras | Otagowano , | Dodaj komentarz

Bliskie spotkania z naturą

14.04.2011

 

Dziś kilka krótkich, wybranych historii na temat naszych rozlicznych przygód i kontaktów z naturą.

Nasze pierwsze trzęsienie ziemi

Zdarzyło się to jakieś 10 dni temu. Około 14:00 miały miejsce dwa krótko po sobie następujące słabe wstrząsy sejsmiczne, 5,8 i 5,0 w skali Richtera jakieś 170 km od nas na Morzu Karaibskim. Ziemia w Ameryce Łacińskiej trzęsie się dość często. Na szczęście w większości nie są to wstrząsy groźne dla ludzi. O trzęsieniu, którego “doświadczyliśmy”, dowiedzieliśmy się z internetu. Było ono praktycznie nieodczuwalne. Ostatnie większe trzęsienie miało miejsce w Hondurasie w maju 2009 (7,1).

Honduras Earthquake

Śpiewająca lolita

W czasie naszych lekcji chóru/śpiewu z Wojtusiem zdarzało się nam słyszeć równie piękny, operowy głos dobiegający zza wielkiego muru oddzielający miejsce gdzie mieszkamy od sąsiadów. Zastanawialiśmy się, które z licznych dzieci z sąsiedztwa ma taki śliczny głos. Wyglądało to trochę jak konkurs, który z śpiewaków, czy Wojtuś czy ten tajemniczy głos za murem zaśpiewa daną melodię piękniej. Aby zaspokoić naszą ciekawość pewnego dnia zapytaliśmy, kto tam tak ładnie śpiewa. Odpowiedź była dla nas bardzo zaskakująca, wręcz niewiarygodna … to papuga.

Nieśpiewająca lolita – video

 

IMG_3346

 

Atak “zabójczych pszczół”

Dwa dni temu idąc popołudniu na plażę wraz z całą rodziną zostałem zaatakowany przez bardzo agresywne pszczoły. Po wyjściu z domu i przejściu około 100 metrów poczułem nagle jak zaczynają mnie kąsać z niezwykłą agresją jakieś owady. W odruchu samoobrony zacząłem uciekać oraz w biegu zdejmować z siebie koszulkę. Wydawało mi się, że to żółty kolor przyciągnął jakieś owady. Od robotników, którzy nieopodal budowali mur i przyglądali się temu z rozbawieniem dowiedziałem się,  że są to tzw. pszczoły afrykańskie, zwane też pszczołami zabójcami (killer bees). Dowiedziałem się też od nich, że nie byłem pierwsza ofiarą tych pszczół, które w bardzo agresywny sposób i na wielkim obszarze, chronią dostępu do swojego gniazda. Mieliśmy dużo szczęścia. Pszczoły użądliły mnie w dwóch miejscach i zostawiły resztę rodziny w spokoju. Co ciekawe, leciały za mną jakieś 300 metrów a na plaży, w swojej koszulce znalazłem jeszcze niedobitki. Inni ludzie mieli niestety mniej szczęścia. Jedna z wolontariuszek, przechodząc tą samą drogą została pokąsana aż 15 razy!!! Pszczoły zaatakowały też stado koni przechodzącą naszą ulicą, które zaczęło w popłochu pędzić, tworząc kolejną niebezpieczna sytuację.

Historia “pszczół zabójców” jest dość ciekawa. W latach 50-tych próbowano laboratoryjnie wyhodować nowy gatunek pszczoły, bardziej przystosowany i wydajny w klimacie tropikalnym. W tym celu zaczęto krzyżować pszczoły europejskie z pszczołami afrykańskimi z RPA i Tanzanii. W trakcie testów kilka królowych wydostało się w niekontrolowany sposób z laboratoriów w Brazylii. W ten sposób “pszczoły zabójcy” od dziesiątek lat rozprzestrzeniają się z powodzeniem po całej Ameryce Południowej, Centralnej a także wchodząc coraz głębiej na terytorium USA.

Dzięki pomocy lokalnych strażaków udało się na szczęście zlikwidować siedlisko tych niebezpiecznych pszczół pod naszym domem.

Niech żyje Straż Pożarna! (Sam, jest strażakiem ochotnikiem, jak mój Tata i nasz, tryskający pozytywną energia i humorem, ex-premier Pawlak Uśmiech)

 

La población estuvo atenta a los movimientos de cada uno de los bomberos.

 

PS. Kiedy pływam niezliczone ilości kilometrów w Morzu Karaibskim staram się wyłączać zmysły aby nie myśleć o tym co pływa wokół mnie. Czasem się nie da, szczególnie jak coś skubnie lub poparzy boleśnie. Na deser jeszcze krótkie wideo po bolesnym spotkaniu kałamarnicą. Zawsze się zastanawiam, dlaczego prawie nikt poza mną nie pływa w tym morzu …

 

Opublikowano Honduras, Polish | Otagowano , | Dodaj komentarz