Tęsknota za domem

1.12.2011

IMG_3297 

Zmęczeni cygańskim życiem, ciągłą zmianą miejsca i przerzucaniem blisko 80 kg bagażu, trafiamy do niezwykłego polskiego domu, gdzie zapachy miłości, o których pisałam wcześniej czuć dosłownie wszędzie. Grażynka i Witek otaczają nas niezwykła troską. Ich serdeczność powoduje, że choć przez chwilę nie musimy być silni i gotowi na wszystko. I co? I trochę się rozkleiliśmy. Zrobiło nam się naprawdę tęskno za domem.

Dzieci też tęsknią od czasu do czasu. Popłakują wieczorem, kiedy są zmęczone. Wtedy rozmawiamy. Chciałyby wrócić do swoich kolegów, spać w swoim łóżku, mieć swoje zabawki. Kiedy się budzą zapominają o sprawie. Mam wrażenie, że ta tęsknota dopada je szczególnie, kiedy wokół nie ma dzieci z którymi mogą się bawić. Poza tym nigdy nie skarżyły się na niewygody lub cokolwiek innego. Są naprawdę bardzo, bardzo dzielne i otwarte na wszystko, co przynosi dzień.

Z tej perspektywy, z daleka od domu, po 10 miesiącach, nie macie pojęcia jak wyraźnie klaruje się obraz naszych wartości i więzi z ludźmi, również z rodziną. Rysuje się mapa relacji i jej moc. Pojawia się wiele refleksji. Czasami radosnych, czasami smutnych.

Grażynka i Witek wyjechali z Polski 30 lat temu. Choć są tutaj szczęśliwi to też tęsknią. Pielęgnują narodowe tradycje, nie wspominając już o polskiej gościnności, angażują się w pracę na rzecz polonii. Wszystkie ich dzieci pięknie mówią po polsku i lubią odwiedzać rodzinne strony. Kochają polskie kino więc co wieczór mamy obowiązkowe dwie godziny polskiej kultury! Polski orzeł chroni ich dom i wita przybyszów Uśmiech.

Jest to ostatnia zaplanowana gościna i do domu coraz bliżej. Znów odpoczywamy, robimy szkołę, poznajemy kulturę i ludzi, uczymy się zwykłych i prostych rzeczy często zapomnianych przez ludzkość w pogoni za dobrobytem.

Jedną z nich jest WDZIĘCZNOŚĆ. Dla mnie to słowo cechuje rodzinę naszych obecnych gospodarzy. Wchodząc po raz pierwszy do ich domu zobaczyłam na stole bukiety kwiatów. Jeden z nich był od syna, w podziękowaniu dla mamy, za naukę gotowania polskiego bigosu.

Na długo w mojej pamięci pozostaną obrazy rodzinnych spotkań (nasi gospodarze mają czwórkę dzieci), na które zawsze przygotowuję coś smacznego . Dom wypełnia wtedy gwar i radość. Dorosłe już dzieci nie mogą się ze sobą nagadać. Zawsze są buziaki i słowa uznania.  Ostatnio serwowałam tradycyjne kluski ziemniaczane z kapustą i twarogiem. Zobaczcie sami Uśmiech.

IMG_4423

IMG_4417

Kluchy w misce do prania_video

Wczoraj w Polsce były andrzejki i wróżby, a my ubieraliśmy choinkę i śpiewaliśmy kolędy. Było naprawdę wesoło!

IMG_4482

IMG_4484

Ten wpis został opublikowany w kategorii Australia, Podróże z dziećmi, Polish, Pura Vida. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Tęsknota za domem

  1. Ewa F. pisze:

    Tam i z powrotem, czyli wakacje Mroczyńskich 🙂 Wygląda na to,że z tych wakacji prócz krajoznawczych wrażeń przywieziecie całe mnóstwo innych „skarbów”. Serce rośnie… choć już z wielką chęcią pogawędziłabym na żywo.
    Ewa F.

    • Ewa, fajnie że piszesz.
      poza naszą podróżą „tam i z powrotem” to jeden z polskich filmów jakie razem tutaj oglądaliśmy. wiedziałaś o tym?!
      pozdrowienia dla całej rodzinki,
      a.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s