84 km | 688 m przewyższenia
Etap 1: Korsze – Ołownik (84km, 688 m wzniosu)
Jak co roku wyruszam w samotną podróż rowerem. Tym razem moim celem jest Polska. W przeciwieństwie do wcześniejszych wypraw nie znam ani początku, ani końca tej eskapady. Taka niepewność dla wielu osób mogłaby być nie do zaakceptowania. Dla mnie kiedyś również. Dziś brak sztywnego planu postrzegam jako coś uwalniającego od zbędnego napięcia, które niestety często generują plany.
Życie przecież lubi przynosić niespodzianki. Dziś na przykład pociąg, którym jadę z Torunia do Olsztyna, ma duże opóźnienie. W związku z tym postanowiłem nieco zweryfikować punkt startowy i wybrać inne miejsce, tak abym nie musiał przez całą dzisiejszą trasę zastanawiać się, czy zdążę dotrzeć na nocleg przed zachodem słońca.
Bikepacking to przede wszystkim doświadczenie krajoznawcze. Szkoda byłoby przejechać obok tylu ciekawych miejsc i nie mieć czasu, by ich doświadczyć i się nimi zachwycić.


Oczywiście jakiś zgrubny plan mam w głowie. Trzymając się mniej więcej trasy rowerowej Green Velo, chcę eksplorować północne i wschodnie rubieże Polski. Liczę też na możliwość zatrzymywania się po drodze na nocleg w urokliwych miejscach. Niedawno praktykowaliśmy to z żoną podczas naszego rowerowego objazdu Warmii i Mazur.