W zgodzie z naturą

Gdy przedmiot jakiś z okna spadł
(choćby to rzecz najmniejsza była)
jak zwala się ciążenia siła
potężnie niby wichru bat
na piłkę, która się odbiła,
i niesie ją w oś ziemi, w świat!

Nad każdą rzeczą czuwa moc,
skora do lotu, dobroć jakaś,
nad głazem, kwiatem i jednaka
nad każdem małem dzieckiem w noc.

Tylko my, w pysze swej, lecimy,
z kilku swych związków wciąż dążymy
w jakiejś wolności pusty świat,
miast oddać się rozumnym siłom
i w górę podnieść się jak kwiat.

CDN …

Podziwiając ostatnio wielokrotnie zachody słońca nad Zatoką Meksykańską przeżywałem zachwyt nad pięknem stworzenia. To niesamowite jak niewiele potrzeba, aby wpaść w taki stan. Kontakt z naturą niezmącony tysiącami codziennych myśli. To pewnie głównie dzięki temu, a nie naszym rozmaitym naszym dodatkowych zabiegom, udaje nam się czasami wypocząć w trakcie wakacji.

Jezuici, do których wybieram się niedługo na moje coroczne medytacje ignacjańskie, zalecają, aby zaraz po przebudzeniu pierwszą swoją myśl skierować ku Bogu. Jaki wspaniały sposób na dobry początek dnia! Choć próbuję zaprowadzić taki zwyczaj w swoim rytmie dnia wychodzi to na razie dość marnie. Tak czy inaczej warto o to zawalczyć. Kontakt z Bogiem i z naturą przez Niego stworzoną wyciszają, niosą radość, uczucie wdzięczności, wspomnianego wcześniej zachwytu i wiele innych pozytywnych owoców. Może po kolejnych 8 dniach medytacji uda mi się zaprowadzić nową rutynę w moim życiu.

A propos nowych nawyków, pojawił się w naszym małżeńskim życiu od początku roku nowy zwyczaj chodzenia na długie i żwawe spacery. Bardzo polecam. Satysfakcja gwarantowana! Mimo, że mieszkamy już od 15 lat w przepięknej części Wrocławia zachwycamy się nią ostatnio tak, jakbyśmy dopiero co tu przyjechali. Taki „power walk” to też okazja do modlitwy, dobrej rozmowy. Przy okazji można jeszcze się dotlenić i spalić nieco kalorii.

Raz jeszcze okazuje się, że to co najlepsze jest w zasięgu naszej ręki i często przychodzi darmo. Nie ma się co silić, puszyć i zaklinać rzeczywistość po swojemu, stawiać się w centrum wszystkiego. Tak po prostu jest i żaden ludzkich postęp, oświecenie, modernizm czy postmodernizm nie są w stanie tego zmienić. Poza tym jakie to męczące to wieczne odgrywanie roli Boga przez nas samych. Można zawołać za Tomasem Halikiem, Hurra … nie jestem Bogiem!

Przypominam sobie rozmowę ze znajomy sprzed kilku lat. Po powrocie z inspirującego szkolenia próbował mnie przekonać, że nauka znalazła już odpowiedzi na wszelkie wyzwania ludzkości w tym opanowanie plagi nowotworów, przedłużenie żywotności człowieka do nawet killuset lat, połączenie ludzkiego mózgu ze sztuczną inteligencją i generalny upgrade ludzkości. Minęło kilka lat i co … Jakoś nie widzę, aby te przekonania znajdywały potwierdzenie w rzeczywistości. Ostatnie tygodnie pokazują dobitnie jak kruche jest ludzkie życie i jak niewiele potrzeba, aby wprowadzić, na razie lekki, paraliż na świecie.

Przy całej masie komplikacji i cierpienia, które niesie wpływ koronawirusa daje on nam kolejną okazję, aby zastanowić się na tym, co i kto jest naprawdę dla nas istotny. Gdy zatem podejmujemy rozmaite przygotowania kierowani swoją roztropnością warto wrócić do samego siebie, do wnętrza, gdzie jest ukryty nasz skarb, którym możemy autentycznie dzielić się z innymi. Częstszy i głębszy kontakt za naturą i jej Stwórcą może nam w tym tylko pomóc.

(…) Zamiast w najszersze, boże szyny
włączyć się cicho i ochotnie,
my wielorako się łączymy, —
a kto się wyrwie z koleiny,
bezbrzeżnie czuje się samotnie.

I musi uczyć się od rzeczy,
jak dziecko znowu zacząć sam,
bo ci, co byli w Boga pieczy,
ci nie odeszli odeń tam.

Jedno znów musi umieć: padać,
w ciążeniu swem jak głaz spoczywać,
on, co pokusił się, by zadać
kłam ptakom i wyżej wzlatywać.


R. M. Rilke, fragment z Księga godzin w tłumaczeniu W. Hulewicza

Ten wpis został opublikowany w kategorii Refleksje, sabbatical i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s