4 Marca, 2018. Dzień XXVIII

Trasa: Melide – Pedrouzo
Dystans:  37 km (Razem: 734 km)

Przez ostatnie dwa dni pokonaliśmy prawie 80 km. Biorąc po uwagę bardzo pofałdowany teren i deszczową pogodę jest to spory wyczyn. Cieszymy się z tego, bo do Santiago zostało tylko 20 km. Mimo to, nie planujemy tam dojść jutro, tj. poniedziałek. Osobiście mi się aż tak nie spieszy. W Santiago zarezerwowałem hotel na 6.03, a bilet powrotny do Madrytu na 07.03. Poza tym chcę się delektować ostatnimi kilometrami tej wędrówki i zatrzymać w tzw. Polskim schronisku na wzgórzu ok 5 km od Santiago. Henry, choć planuje iść jeszcze około 100 km do wybrzeża Atlantyku, postanowił, że będzie mi towarzyszył do samego końca. Jak miło.

Wracając jeszcze do wczoraj, dotarliśmy do Melide dość poźno. Przez to trochę się spóźniłem na Mszę Św. w sobotę wieczór. Po dotarciu do kościoła zdziwiło mnie, że w momencie, w którym w Polsce jest mniej więcej kazanie, tu już było po Podniesieniu. Te „szybkie” Msze Św. to niestety nierzadka sprawa w krajach Zachodnich.

Albergue, w którym się zatrzymaliśmy było chyba jeszcze bardziej hałaśliwe, niż to ostatnie. Grupka osób z Argentyny mniej więcej co godzinę zwiększała poziom decybeli swoich rozmów w jadalni o 10 decybeli. Jeśli ktoś szuka spokoju i wyciszenia na pielgrzymce to na ostatnich 100 km odradzam schroniska. Zamiast tego można zatrzymać się w pensjonatach, tak jak my dzisiaj.

Pogoda w trakcie dzisiejszego marszu była bardzo zmienna. Chyba cztery razy ubierałem rzeczy przeciwdeszczowe lub je zdejmowałem z siebie na trasie. W sumie jednak w porównaniu z wczoraj padało niewiele.

W trakcie marszu pojawiły się dzisiaj nowe elementy w otoczeniu, tj. lasy eukaliptusowe oraz gdzieniegdzie drzewa cytrusowe. Co do tych pierwszych idąc przez obszar niedawno wykarczowany upajałem się wonią unoszących się w powietrzu eukaliptusowych olejków eterycznych. Wspaniałe uczucie.

Kamienie milowe niedaleko Melide. Film

Cytrusy w Galicji. Film

Ponadto na trasie było też sporo akcentów fauny. Najpierw idąc rano słyszałem kwiczenie prosiaków wywożonych chyba na ubój. Potem spokojnie pasące się zwięrzęta różnej maście. Na koniec, na festiwalu sera, o czym za chwilę, w mieście Arzua, tzw. wyroby gotowe.

Galicyjskie klimaty. Film

Po 14 km marszu dochodzimy do miasta Arzua, w którym już z daleka widać jakieś poruszenie. Wchodząc do miasta widzę napis w formie neonu, że odbywa się tam festiwal sera. Za kilkset metrów spotykamy tłumy ludzi z reklamówkami, w których są rozmaite gatunki sera. Idziemy tym tropem, aby zobaczyć gdzie to wszystko się dzieje, zbaczając z naszego szlaku.

Na marginesie, mam nieodparte wrażenie, że większość pielgrzymujących generalnie pędzi od schroniska do schroniska, nie zatrzymując się raczej po drodze i nie odwiedzając ciekawych miejsc. Potem siedzą w tych schroniska i się „kiszą” lub ględzą całe wieczory. Taki mamy klimat ….

Wracając do Festiwalu Sera, okazuje się być to spora impreza. Są nie tylko stragany pełne galicyjskich i hiszpańskich smakołyków jak churros, sery, pieczywo, mięso, ciasta. Jest też znajomo wyglądająca mi marka restauracyjna, chociaż … nie to jakaś podróba …

W tle tego wszystkiego słyszę muzykę, do której cały czas zmierzam. Po wielkim namiotem gra Banda de Musica, czyli młodzieżowa orkiestra dęta i to jak! Próbka na filmie poniżej.

Festiwal sera w Arzua. Film

Koncert. Film

Mimo, że już jest pora obiadowa, trzeba iść dalej. Jeszcze około ponad 20 km tego dnia mamy do przebycia. Niestety po drodze widzę, że słabnie mi bateria w zegarku. Ponieważ mierzy on stale różne rzeczy trzeba go ładować co ok. 3 dni. Przez najbliższe 13 km po drodze wszystko jest zamknięte. Tylko puste butelki. Obchodzę jakieś zamknięte schroniska w poszukiwaniu kontaktu do ładowania. Nic. W końcu zegarek pada. Pukam zatem do jednego z gospodarstw z prośbą o włączenie tego urządzenia na kilka minut to kontaktu. W tym czasie trochę wypoczywam. Mimo, że mineło już chyba 20 dni od pojawienia się odcisku na stopie, co jakiś czas się on odzywa.

Blisko celu mijam na trasie ciekawostkę. Oto pewna para maszeruje w kierunku przeciwnym (część osób decyduje się na tzw. Camino powrotne) i to z osłem, który niesie część bagażu.

Finisz na dziś. Film

Medytacja XXVII. Radość pełna.

To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna.

J 15, 11

Dziś czwarta niedziela Wielkiego Postu, tzw. Niedziela Laetare, czyli Raduj się …

Medytuję zatem na temat Radości i to tej Pełni Radości. Radość to stan, którego pragniemy chyba wszyscy. Tego pragnie też dla nas Bóg, o czym wielokrotnie jest mowa w Biblii. Wielokrotnie jednak ludzie mieszają jednak ze sobą pojęcie Radości i Przyjemności. To pierwsze to jeden z tzw. Owoców Ducha Św., który pochodzi z naszego wnętrza. Przyjemność, to coś z zewnątrz, co daje nam nieco podobny, choć krótkotrwały stan zadowolenia, jednak jest inicjowane poza nami. Dzieje się tak np. gdy sobie coś ładnego kupię lub otrzymam od kogoś. To rozróżnienie jest dość istotne.

Skąd więc jest tyle smutku w nas? Widać to wśród niewierzących lecz również i wierzących. Wystarczy rozejrzeć się po kościele. Logicznie rzecz ujmując bierze się to chyba z braku w nas wiary, a przez to Ducha Św. Wtedy tę pustkę wypełnia ten drugi gość z dołu. Znakiem tego są wtedy takie skwaszone miny.

Jaka jest zatem recepta na pełnię radości? Bycie z Nim, w Nim. Bez Niego jest pustka i wielka smuta.

Radujcie się zawsze w Panu; jeszcze raz powtarzam: radujcie się.
Flp 4,4


Wielbi dusza moja Pana
I raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy
Magnificat

Ten wpis został opublikowany w kategorii Biblia, Camino, ciekawostki, cud, Duch Św., Duchowość, El Camino, Hiszpania, Język, Leon, Meditation, Medytacja, myśli, Mądrość, pielgrzymka, Polish, Polska, Prostota, sabbatical, Santiago, Spain, Spirituality, Św. Jakub i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s