2 Marca, 2018. Dzień XXVI

Trasa: Sarria – Portomarin
Dystans: 22+2 km (Razem: 657 km)

O prowincji Galicja, w której jesteśmy, mówi się, że stale tu pada. Rzeczywiście doświadczyliśmy tego wczoraj, doświadczyliśmy i dzisiaj.

Jak już wcześniej wspominałem Sarria, to miejsce, z którego wyrusza wielu pielgrzymów do Santiago. Widać to było już wczoraj w naszym schronisku i też dziś na trasie. Mimo, że jeszcze nie był to tłok, czuje się już trochę zmianę klimatu tego pielgrzymowania.

Jak dobrze, że pielgrzymuję o tej porze roku! Jak dotąd na trasie i w schroniskach było generalnie pusto. Cisza, spokój. To sprzyja wyciszeniu, medytacji, spotkaniu z Bogiem i z drugim człowiekiem. W tłumie to zwykle jest takie miałkie, płytkie.

Dzisiejsza trasa była jedną z najbardziej malowniczych, jaką dotąd szedłem. Przez pierwsze 2,5 godziny marszu nawet nie padało. Wyglądało to trochę na cud. No ale wiem, że niektórzy z Was nieustannie się modlą, więc pewnie nie był to żaden przypadek.

Dziś piątek, więc Tajemnice Bolesne na Różańcu. Odmawiając je co widzę w trakcie Tajemnicy 3, Cierniem Ukoronowanie, … drut kolczasty. Resztę możecie sobie sami dopowiedzieć.

Krajobraz Galicji jest bardzo rolniczy. Zapachy też takie swojskie. Moją uwagę zwracają takie charakterystyczne budowle w mijanych gospodarstwach. Okazuje się, że są to spichlerze.

Kolejna rzecz, która zachwyca po drodze to strumienie, które miejscami płyną wzdłuż lub w poprzek szlaku. Wygląda to zjawiskowo. Rano zapatrzyłem się na piękne krajobrazy i wszedłem na szczęście w krowi „placek”. Godzinę później przechodząc przez rwący strumień buty miałem już czyste.

Rwące strumienie na szlaku. Film

Camino na wodzie. Film

Po około 14 km marszu dochodzę do kolorowego znaku, który zwiastuje juz tylko 100 km do Santiago. Hurra!!!

Jeszcze tylko 100 km. Film

Przed samym Portomarin kolejny dylemat, którą drogą iść do miasta. Wybieram tę historyczną. Okazuje się, że jest dość trudna w swoim ostatnim odcinku. Wąski wąwóz, wykuty w skałach, śliskie kamienie, tempo ślimacze. Jeszcze przedtem widzę owcę pozycji psa. Może jakaś joginka?

Medytacja XXV. Gniew

Gniewajcie się, a nie grzeszcie: niech nad waszym gniewem nie zachodzi słońce!
Ef 4, 26

Zdarza mi się wpadać w gniew, choć zwykle szybko mi przechodzi. Jest to uczucie, za które jestem wdzięczny, że je mam, i generalnie nie duszę w sobie. Tłumiony Gniew może prowadzić do depresji lub do zachowań pasywno-agresywnych.

Tak czy inaczej skutki gniewnych reakcji zwykle są negatywne. Więc medytuję w chwilach utrzymującego się gniewu często nad fragmentem, w którym Jezus uspokaja wzburzone jezioro Galilejskie. Nauczyłem się tego od Orzecha.

Są jednak takie momenty kiedy sytuacja prowokująca gniew pojawia się jednak nagle. Trudno wtedy ją ukoić medytacją.
Oczywiście wszystko i tak bierze się z wewnątrz. Więc trzeba się tym gniewnym uczuciom przyglądać, oswoić je. Jest szansa, że wtedy czegoś nas one nauczą.

Na koniec dnia, ważne jest pouczenie Św. Pawła, które najbardziej zapamiętaliśmy z Anią z naszych nauk przedmałżeńskich.

Niech nad waszym gniewem nie zachodzi słońce.

Oby …

Ten wpis został opublikowany w kategorii Biblia, Camino, ciekawostki, cud, Duchowość, El Camino, Hiszpania, Język, Leon, Meditation, Medytacja, myśli, Mądrość, pielgrzymka, Polish, Polska, Prostota, sabbatical, Santiago, Spain, Spirituality, Św. Jakub i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s