16 Lutego, 2018. Dzień XII

Trasa: Castrojeriz – Boadilla del Camino
Dystans: 19,5 km (Razem: 296 km)

Dzisiejszy etap był dla mnie kryzysowy. Wczorajszy pęcherz oczywiście daleki był od stanu zagojenia. Poza tym słabo spałem. Walka z wolnym internetem, zimnem w albergue oraz efektami większej ilości wypitego wina miały na to niewątpliwie wpływ. Do tego jeszcze Juan całą noc kaszlał. Brzmi to na ostre zapalenie oskrzeli. Ponieważ źle się czuł postanowił zostać jeszcze jedną noc w Castrojeriz.

Zakładając dziś but na prawą stopę wiedziałem, że będzie trudno iść. Poza tym, ok 2 km za miastem zaczynało się strome podejście, na którym latem pielgrzmi padają jak kawki. Zdarzały się nawet wypadki śmiertelne.

Widok Alto de Mostelarez. Film

Idąc trochę się bałem, że mi pod jednym pęcherzem zrobi się drugi. Na wszelki wypadek mocniej obciążałam lewą nogę. Po 10 km takiej niezbalansowanej wędrówki trochę na jednej nodze po krótkim postoju zacząłem czuć narastający ból pod lewym kolanem. Z deszczu pod rynnę.

Czułem, że dziś trzeba będzie mocno zwolnić. Już mnie przestało dziwić, że dziś znowu przypadło odmawiać mi Tajemnice Bolesne. Do tego jeszcze doszła Droga Krzyżowa, bo piątek i Wielki Post. Wszystko po to, abym trochę lepiej wszedł w Jego cierpienie.

Na szczęście jest nadzieja, że jutro będzie lepiej.

Medytacja XI. Moc w słabości się doskonali.

Pan mi powiedział: «Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali». Najchętniej więc będę się chlubił z moich słabości, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa. Dlatego mam upodobanie w moich słabościach, w obelgach, w niedostatkach, w prześladowaniach, w uciskach z powodu Chrystusa. Albowiem ilekroć niedomagam, tylekroć jestem mocny

2 Kor 12, 9-11

Czując dzisiaj spory ból w trakcie marszu kontemplowałem słowa, Moc w słabości się doskonali. Dlaczego właśnie tak? Dlaczego potrzebne jest niedomaganie, abyśmy stawali się silniejsi? Nie chodzi tylko o siłę fizyczną.

Zastanawia mnie często skąd biorą siłę do walki chorobą ludzie, którzy, szczególnie, małe dzieci, walczą z rakiem. W tej ich słabości musi wstępować w nich jakaś szczególna dawka mocy.

Człowiek, gdyż już sam dojdzie do punktu, że sam dalej nic nie zdziała, może się oddać pokornie w ręce Boga. Wtedy jest szansa na to, że spłynie na nas Łaska mocy, która w komfortowych warunkach nie jest do naszej dyspozycji.

Jaki to piękny paradoks? Moc w słabości …

Ten wpis został opublikowany w kategorii Biblia, Duchowość, El Camino, Hiszpania, Meditation, Medytacja, pielgrzymka, Polish, Polska, sabbatical, Spain, Spirituality i oznaczony tagami , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s