13 Lutego, 2018. Dzień IX

Trasa: Villafranca Montes de Oca – Castañares-Burgos
Dystans: 31,5 km (Razem 225,5 km)

Po kilku dniach dość dobrej pogody dzisiejszy etap zanosił się na dość wymagający. Miałem się dziś wspinać na najwyższą wysokość jak dotąd na szlaku. Poza tym prognoza pokazywała intensywne opady śniegu na trasie i porywisty wiatr. Jakby tego było mało ze względy na to, że rano wszystko było zamknięte zacząłem dzień bez śniadania. Najbliższy bar miał być po 12 km marszu w zamieci. W razie czego przegryzałem po drodze baton energetyczny, który od jakiegoś czasu czekał na czarną godzinę.

Henry wyszedł trochę wcześniej wiedząc, że rano odmawiam różaniec i medytuję. Chciał mi przez to dać przestrzeń. Myślę, że sam jej też potrzebował.

Zima na El Camino. Film

Trasa dzisiejsza zaczęła się od ostrego podejścia i sporej zamieci, która rosła z każdą minutą. Po dojściu na maksymalną dzisiejszą wysokość 1170 m n.p.m. odczuwalna temperatura spadła do jakiś -15 C. Największym wyzwaniem w trakcie wędrówki był lód, który czaił się pod śniegiem. Było to zdecydowanie, jak to nazywa Henry, two-pole day, czyli dzień na dwa kijki. Zwykle idąc używam tylko jednego kijka naprzemiennie dla podparcia i stabilizacji. Dziś kilka razy prawie nie zaliczyłem twardego lądowania. Jak dobrze, że je kupiłem w Estella!

Po dotarciu do San Juan de Ortega po ponad 2 godzinach marszu dogoniłem Henrego, który, jak ja, szukał w mieście jakiegoś baru. Wszystko pozamykane.

Z lekkim burczeniem w brzuchach ruszyliśmy dalej do kolejnego miasta, Ages. Jakieś 3 km przed miastem zaczęły się słynne pastiwska bydła. Ponieważ mój plecak ma pomarańczową osłonę przed deszczem, na wszelki wypadek zdjąłem ją na ten odcinek. Zabawa w toreadora na tym śliskim terenie mogła by się źle skończyć. Byków nie spotkaliśmy.

W Ages zjedliśmy porządny lunch i trochę dłużej odpoczęliśmy. To miejscowość, w której większość pielgrzymów robi postój na noc. My ruszyliśmy dalej licząc na nocleg w Cardeñuela Riopico oddalone o około 8 km od Ages.

Droga do Cardeñuela okazała się dla mnie bardzo symboliczna. Dziś wtorek, więc odmawiałem Tajemnice Bolesne Różańca. Poza tym jest dziś koniec Karnawału oraz Wigilia Środy Popielcowej. Podchodząc pod górę najpierw rzuciła mi się w oczy zmiana podłoża, które stawało się coraz bardziej kamieniste. Potem jeszcze drut kolczasty po lewej stronie odgradzający jakiś dawny teren wojskowy. Na koniec zatkało mnie. Na szczycie stał samotny krzyż. Istna Golgota. Dlaczego dziś akurat to mi się przydarzyło? Czyżby przypadek?

Jak to piszę, to jeszcze się nie mogę otrząsnąć po tym doświadczeniu.

Po dojściu do Cardeñuela okazało się, że żadne ze trzech schronisk nie jest otwarte. Mieliśmy już w nogach około 24,5 km w trudnym terenie. No ale trzeba było iść dalej. Nic tu po nas. Jakiś człowiek zrobił nam nadzieję, że może znajdziemy coś w Orbaneja za 2 km. Tam też nic nie było.

Wiedziałem, że poza tym do Burgos, do którego nie mieliśmy dziś w planie dojść, nie ma już po drodze schronisk. Jest tylko hotel w Castañares na przedmieściach Burgos. Tam też dotarliśmy. Właśnie jemy zasłużoną kolację i celebrujemy koniec karnawału. Jutro rano będę chciał zdążyć na jedną z porannych Mszy Św. we wspaniałej Katedrze w Burgos. Jest w końcu Środa Popielcowa.

Medytacja VIII. Jak ci na imię?

Jak ci na imię?

Łk 8, 30

Jezus zapytał złego ducha w Gerazie.

Typową cechą uzależnienia jest to, że sami go nie widzimy. Jest to dla nas ukryte. Jak spojrzeć na to obiektywnie, nasze życie składa się generalnie prawie z samych uzależnień. Można na to znaleźć jakieś łagodniejsze określenie ale po co? Tkwimy w jakichś schematach reagowania na rozmaite sytuacje, myślenia o nich. Tkwię i ja, żeby nie było. Nawet tego nie widzę. A trudno zmienić coś, czego się nie widzi samemu. Więc na ten Wielki Post pytam się siebie, jak mają na imię te moje uzależnienia?

Jak pięknie byłoby choć z jednego z nich się wyzwolić.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Biblia, Duchowość, El Camino, Hiszpania, Meditation, Medytacja, pielgrzymka, Polish, Polska, sabbatical, Spain, Spirituality i oznaczony tagami , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s