Ostatnie odliczanie

Styczeń 20, 2011

Dziś oficjalnie, na 30 dni przed rozpoczęciem naszego rocznego urlopu (sabbatical) inaugurujemy naszego bloga, którego zobowiązujemy się prowadzić w czasie naszej podróży. Ze względu na duże grono przyjaciół polsko i anglojęzycznych będziemy prowadzić tego bloga w obu językach. Dla uproszczenia wpisy polskie i  ich angielskie tłumaczenia będą dostępne na jednym blogu chronologicznie. Ponadto będzie można je łatwo sortować klikając po prawej stronie kategorie Polish lub English.

30 dni to niewiele a jeszcze sporo pracy przed nami. Poza tym codzienne obowiązki, praca, dom, dzieci. Wizja niezwykłej przygody wynagradza nam te codzienne trudy. Poza tym, jak to w życiu, na co dzień dzieją się rzeczy niezwykłe wręcz magiczne. Dziś na przykład dowiedzieliśmy się od eksperta emisji głosu, że nasz syn, Wojtuś, który od kilku miesięcy jest szczęśliwym członkiem katedralnego chóru we Wrocławiu (Pueri Cantores Wratislaviensis) ma unikalny głos operowy. Zdążyliśmy się już przyzwyczaić do jego nieustannego śpiewania (przy ubieraniu, myciu, w drodze do szkoły …) oraz ciągłych pochwał od dyrygenta chóru. Nota bene, dyrygent cały czas liczy na to, że jednak się nam ta podróż nie uda, tak aby Wojtuś jednak nie wyjeżdżał na rok :-). Usłyszeć jednak takich zachwytów od wymagającego i niełatwo wzruszającego się eksperta się nie spodziewaliśmy. Miejmy nadzieję, że w trakcie naszego podróży Wojtuś będzie miał okazję rozwijać swój talent podobnie jak Ania, która nie może żyć bez tańca. Przy okazji dowiedzieliśmy się, jakich śpiewaków ekspert poleca do słuchania aby dalej kształcić głos. Są wśród nich trzej tenorzy, oczywiście. Raczej unikać należy na przykład Andrea Bocceli, który jest samoukiem i generalnie „bałagani” gdy śpiewa. Poza tym nie poleca śpiewów romantycznych, tak aby nie rozwijać zbyt wcześniej techniki vibrato. Takie tam ciekawostki, które uwielbiam.

Ogólnie czujemy się bardzo dobrze, szczególnie, że jesteśmy po zakończeniu serii niezbędnych szczepień (dorośli po 7 kłuć, dzieci na szczęście tylko 3). Nie obyło się bez płaczu dzieci. Poza tym jest to spory wydatek dla cztero-osobowej rodziny, około PLN 2,5 tys. Do tego dochodzi jeszcze sporo medykamentów prewencyjnych w tym szczególnie drogi lek antymalaryczny, Malarone, który trzeba będzie brać na podróż po Azji Pd.Wsch. Dzieci już się uczą łykać tabletki, co nie przychodzi łatwo. Musimy przyznać, że w ciągu ostatnich dwóch miesięcy przygotowań dowiedzieliśmy i nauczyliśmy się wielu nowych rzeczy. Oto kilka z nich:

  •  robienie strony internetowej i pisanie bloga
  • rozpoznanie tematu edukacji domowej (tzw. Home schooling)
  • choroby tropikalne i prewencja
  • wolontariat w Ameryce Łacińskiej
  • jak „odchudzić” bagaż, itd.

Pośród wielu plusów tych przygotowań jest jeszcze jeden szczególny, tj. robienie porządków. Udało nam się na okres wyjazdu wynająć dom. Trzeba go zatem przygotować do wynajmu. Poza tym robienie porządków w papierach, pozbywanie się stosów niepotrzebnych rzeczy, które przez 10 lat małżeństwa nagromadziliśmy. Są jeszcze „porządki” zdrowotne, czyli seria lekarskich wizyt kontrolnych. Na porządki duchowe też przyjdzie czas. Przy okazji jesteśmy bardzo wdzięczni Beacie i Błażejowi Kotełko, którzy podobną podróż odbyli rok temu za dzielenie się z nami swoimi doświadczeniami. W czasie swojej podróży stworzyli wspaniały blog pod www.hoparoundtheglobe.com, który gorąco polecamy. To tyle jak na pierwszy raz.

Wszystko Jest Możliwe

W.A.W.A.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Polish, Przed (Before) i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Ostatnie odliczanie

  1. Brawo! Jest blog! Będziemy zaglądać. Szczęśliwej podróży! – cała nasza czwórka będzie trzymać kciuki. Cieszymy się, że tyle przygód przed Wami …
    Beata w imieniu 4B (Błażeja, Bernasia, Bereniki i swoim)

  2. Daga z chi-gong pisze:

    Szczęśliwej podróży!!!
    Już tęsknię za Waszymi wpisami w blogu z opisami wspaniałych miejsc i przygód :))
    Pozdrawiam serdecznie
    Daga

  3. Agata pisze:

    Wojtek, dzieki za zaproszenie do wirtualno-duchowego wspoluczestnictwa poprzez stworzenie Bloga. Chetnie czytalabym Twoje wpisy codziennie, ale zdaje sobie sprawe, ze musisz znalezc rownowage miedzy opisywaniem i przezywaniem, w koncu ta podroz jest dla Was.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s